To była moja pierwsza sesja rodzinna po angielsku. Okazało się, że po trzech latach nieprzespanych nocy, brakuje mi podstawowych słów, takich jak "czoło". Bardzo mnie to bawiło, szczególnie, że mały Zack chętnie pomagał mi nazywać rzeczy, których nazwać nie potrafiłam i na prawdę nie dał mi odczuć w żaden sposób, że widać, że jestem jakaś niedospana. Sesja wyszła nam zielona. Słońca nie było. Ale wyspa Bolko nie zawiodła. Wyglądąła jak jakiś Irlandzki plener. A dziko rosnące borówki okazały sie dodatkową atrakcją. 

sesja rodzinna opole
sesja dziecieca na wyspie bolko
sesja rodzinna opole
naturalna sesja opole
naturalna fotografia dziecieca
sesja opole
czaro bialy portret
sesja w Opolu
sesja dziecieca
sesja opole
family session
children photo session
family session
sesja rodzinna
sesja dziecieca
sesja w Opolu
facebook_ico
instagram_ico
pint

© Ładne zdjęcia - fotografia rodzinna